Nadzór jest bardzo zróżnicowany
Szwedzki psycholog psychoanalityczny Kurt Gordan opisuje w swojej uznanej książce "Psychotherapy Supervision" z 1996 roku, jak zjawisko to może przybierać różne formy. Może koncentrować się na pracy terapeuty z klientem i stosowanych technikach. Może bardziej dotyczyć tego, jak relacja między terapeutą a klientem działa z reakcjami obu stron. Może być również bardziej skoncentrowany na interakcji w superwizji między superwizantem a superwizorem. Nacisk często zmienia się w zależności od doświadczenia superwizanta. Gordan dokonuje silnego rozróżnienia w ft.bardziej psychoterapeutycznej relacji między superwizorem a superwizowanym i odradza to.
Mój pogląd jest taki, że ponieważ potrzeby superwizanta zmieniają się, uważam, że współpraca działa najlepiej, jeśli pozostawię superwizantowi wybór tematu. Następnie podążam za nim. Pracuję przede wszystkim poznawczo/narracyjnie i mam oko na procesy psychodynamiczne w terapii. Pewnego dnia superwizor może potrzebować porozmawiać o ogólnych technikach metodologicznych dotyczących konkretnych problemów ze zdrowiem psychicznym, takich jak lęk, depresja, zaburzenia osobowości lub psychoza. Następny superwizor może mieć zupełnie inne zainteresowania. Tak myślę,Superwizja jest najbardziej ekscytująca dla superwizanta, jeśli skupiamy się na tym, co dotyczy superwizanta. Nie widzę w tym żadnego ryzyka, a z biegiem czasu doświadczyłem własnych superwizorów, w których skupienie jest nawet bardzo autoterapeutyczne. Potrzeba się zmienia.