Psycholog z uprawnieniami klinicznymi
Nazywam się Stefan Andrzej Czartoryski. Posiadam tytuł magistra psychologii (Cand. Psych.), jestem psychologiem klinicznym i emerytowanym pracownikiem z powodu stwardnienia rozsianego. W 2003 roku ukończyłem studia na Uniwersytecie w Kopenhadze, w 2006 roku uzyskałem uprawnienia zawodowe, a obecnie jestem w ponad 90% na drodze do uzyskania tytułu specjalisty w zakresie psychoterapii dorosłych.
W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Zajmuję się terapią kliniczno-psychologiczną, zadaniami z zakresu psychologii organizacyjnej oraz superwizją młodszych psychologów. Prowadzę maksymalnie dwie sesje tygodniowo, we wtorki i czwartki przed południem, tak aby pogodzić to z życiem rodzinnym i leczeniem. Klienci otrzymują kopię moich notatek z sesji i mogą nagrywać nasze rozmowy. Z powodu stwardnienia rozsianego łatwo się wzruszam, zwłaszcza gdy słyszę poruszające historie. Zazwyczaj zajmuje mi chwilę, zanim się opanuję. Nie smucę się, po prostu jestem wzruszona.
Zajmuję się pacjentami psychiatrycznymi od 1994 roku – przed rozpoczęciem studiów psychologicznych, w trakcie ich trwania oraz po ich ukończeniu. Jestem członkiem Duńskiego Stowarzyszenia Psychologów (Numer członkowski: 8895), kieruje się Zasadami etycznymi dla psychologów skandynawskich i jest Zatwierdzone przez Urząd ds. Bezpieczeństwa Pacjentów: www.stps.dk z Numer identyfikacyjny upoważnienia: 0GZT2
W ostatnich latach coraz bardziej inspirują mnie idee zawarte w terapii humanistycznej Carla Rogersa: praca oparta na bezwarunkowo pozytywnym podejściu do perspektywy klienta oraz podejście niedyrektywne, w którym to klient sam określa kierunek terapii. Sam byłem klientem tego rodzaju terapii i to właśnie to podejście podobało mi się najbardziej. Moim zdaniem jest ono mniej ustrukturyzowane pod względem ukierunkowania niż styl kognitywny i narracyjny, z którego wywodzę się, ale zapewnia większą swobodę zarówno klientowi, jak i mnie samemu podczas rozmowy. Bardziej ustrukturyzowane podejście, takie jakPodejście kognitywne doskonale sprawdza się w warunkach szpitalnych w psychiatrii, gdzie na liście oczekujących znajduje się wielu pacjentów, a czas poświęcony każdemu z nich jest ograniczony.
Korzystam z metod opartych na badaniach naukowych i uznanych w środowisku psychologicznym. Jeśli chodzi o praktykę opartą na dowodach i praktykę opartą na dowodach naukowych: potrzebne są obie te rzeczy jednocześnie. To jak Yin i Yang: są one dla siebie wzajemnymi warunkami.
Mój kolega, Kim Gabriel Hansen, wspomina, że w ramach praktyki opartej na dowodach (EBP) wykorzystuje się sprawdzone techniki w sposób, który ma sens dla klienta w danym momencie. Jedno nie może funkcjonować samodzielnie, drugie również nie. A więc: wiedza oparta na badaniach naukowych, kompetencje psychologa oraz preferencje klienta.
Skąd wzięła się nazwa mojej praktyki? Siedziałem na porannym spotkaniu na moim oddziale w Centrum Psychiatrycznym Sankt Hans. Lekarz zauważył, że jeden z pacjentów zakończył już leczenie farmakologiczne i miał zostać skierowany do psychologa. Pomyślałem sobie, że to naprawdę świetna nazwa dla firmy. Niedługo potem zostałem zwolniony z pracy z powodu stwardnienia rozsianego, a później kupiłem domenę na stronę internetową. Napisałem do „Lægens Bord” z pytaniem, czy nie mają nic przeciwko temu, żebym używał tej nazwy. Nie mieli nic przeciwko. A reszta to już historia.
🇵🇱 Urodziłem się i wychowałem w Danii. Mój tata uciekł z Polski w 1958 roku. Mama jest Duńczyką. Zacząłem jeździć do Polski w 1982 roku. Wtedy zacząłem uczyć się mówić trochę po polsku, ale dopiero od 2001 roku rozmawiałem po polsku częściej. Popełniam błędy, ale damy sobie radę.
Jeśli szukacie psychologa, który jest rodzimym użytkownikiem języka, mogę polecić Annę Rybacką: www.annarybacka.dk